Spadek formy

Drugie w tym roku dożylne przeleczenie

Życie nauczyło mnie, że nie warto snuć planów na dłuższą metę, gdyż te nie zawsze da się zrealizować, tak jakby się chciało. Kiedy trzy miesiące temu, po zakończeniu dożylnego przeleczenia, opuszczałem klinikę w Heidelbergu, nawet po cichu nie myślałem, że wrócę tu jeszcze w tym roku. A jednak tak się stało! W czwartek (26.11) miałem… Czytaj dalej Drugie w tym roku dożylne przeleczenie

Antybiotyk na horyzoncie

Po trzech tygodniach różnego prób pokonania rodzącej się infekcji, musiałem odstawić na bok złudzenie powrotu do dobrej formy i zacząć brać antybiotyki. Znowu?! Mógłbym siebie samego zapytać. Przecież nie tak dawno zakończyłem dożylne przeleczenie, które postawiło mnie na nogi, po wcześniejszej infekcji. No, ale co zrobić? Takie są uroki mukowiscydozy. Raz na wozie, raz pod… Czytaj dalej Antybiotyk na horyzoncie

Przeleczenie na półmetku

Poniedziałek – 31 sierpnia. Dziś jestem na półmetku dożylnego przeleczenia, które trwa już od tygodnia. Forma wraca powoli do normy. Zniknęły duszności, a i spacery na które się wybieram są już coraz dłuższe. Pierwszy raz zdecydowałem się wariant, w którym przez całe dwa tygodnie jestem w szpitalu. Wcześniej wybierałem zawsze opcję, gdzie w szpitalu byłem… Czytaj dalej Przeleczenie na półmetku

Po półtorarocznej abstynencji

W życiu nic nie trwa wiecznie, tym bardziej jeśli tyczy się to mukowiscydozy. Po półtorej roku abstynencji od jakichkolwiek antybiotyków (zarówno tych doustnych, jak i dożylnych) oraz tabletek przeciwzapalnych, musiałem się poddać. Nawracające dni przewlekłego zmęczenia i braku sił na cokolwiek, spowodowały że zastosowałem się do porady lekarza z ostatniej wizyty w klinice i rozpocząłem… Czytaj dalej Po półtorarocznej abstynencji