Ruch to zdrowie

Walczyć trzeba do końca!

Domową antybiotykoterapię dożylną mam już za sobą – o czym pisałem w jednym z wcześniejszym postów. Za mną jest już również sierpniowa wizyta w klinice w Heidelbergu, z której do domu wróciłem – nie ma co ukrywać – niezadowolony i nieco załamany ówczesnym stanem zdrowia i wynikami spirometrii. Udało mi się wtedy „wydmuchać” 65% (wskaźnik… Czytaj dalej Walczyć trzeba do końca!