Azytromycyna – miesiąc po kuracji

Czas leci nieubłaganie. Dziś minął dokładnie miesiąc od zakończenia dwumiesięcznej antybiotykoterapii Azytromycyną. Tak. Dobrze czytacie – dwa miesiące na antybiotyku! Ale biorąc pod uwagę mój stan zdrowia w ostatnich miesiącach zeszłego roku, trzeba stwierdzić, że antybiotyki brałem bez przerwy przez ostatnie 7 miesięcy (1 x dożylnie i 4 x doustnie).

Zresztą opis lekarza w dokumentacji z wizyty kontrolnej w poradni mukowiscydozy z lutego tego roku, nie pozostawiał wątpliwości, że choroba dawała ostatnio popalić.

Pan Hellfeier relacjonuje o stosunkowo stabilnej formie zdrowotnej, ale z nawracającymi symptomami infekcji w okresie zimowym. Ostatnie dożylne przeleczenie odbyte we wrześniu 2019 roku tylko na krótko poprawiło stan zdrowia. W związku z nawracającymi infekcjami przyjmował antybiotyki pod koniec października, w połowie listopada i pod koniec grudnia. W jego odczuciu stan zdrowia się znacząco nie poprawił. Obecnie [luty 2020] od siedmiu dni przyjmuje kolejny antybiotyk.

Źródło: Karta informacyjna z wizyty kontrolnej w poradni mukowiscydozy z 6.02.2020 r.

Obecnie swój stan zdrowia określiłbym jako względnie stabilny, z nawracającymi fazami osłabienia i spadku formy. Przy czym forma ta nie spada jak to jeszcze rok temu bywało, z 90 do 40 procent z dnia na dzień (dosłownie). Ale też nie czuję się obecnie na te 90%, więc nawet jak samopoczucie spada, to nie z tak wysokiego pułapu jak kiedyś.

Już niedługo rozpocznie się czerwiec, a więc byle do lata!